niedziela, 12 października 2008

Mała zmiana

Jakoś tak czuję potrzebę dostosowania się do otaczającej mnie przyrody. Tak więc postanowiłam zmienic "szatę" na jesienną.

Koncert jesienny ...

Uwielbiam piosenkę śpiewaną przez Magdę Umer " Koncert jesienny na dwa świerszcze". Tekst piękny, a muzyka zniewalająca.


Za naszym oknem pada deszcz
Na piecu skrzypce stroi świerszcz
Dziewczyny płaczą, bo skończyło się już lato
I tylko słychać gdzieś

Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
W ogrodzie zasnął pod gruszą chochoł
I śni o pięknej dziewczynie
A Strach na wróble przydrożne wierzby liczy
Tańcząc na miedzy w objęciach polnej myszy

Koncert koncert koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
Koncert, co z babim latem odpłynie
(...)

Pogoda cudowna, więc udało mi się kilka kolorów jesieni zatrzymać w kadrze.
Piękna ta nasza jesień...













poniedziałek, 22 września 2008

Odkurzam....

W ramach odkurzania pajęczyn , które się zrobiły po wakacjach wrzucę jeszcze zakładkę i ramkę na zdjęcie. Zrobione jako przykład dla dzieciaków na koło scrapbookingowe.
I ramka i zakładka z tak zwanych resztek , starych tapet, starych ksiażek.




Prezentowy album " my"

Wiele razy mówiłam, że nic nie robie dla znajomych na tak zwane zamówienia. Niestety jakoś trudno mi odmówic . I tak było tym razem. Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie albumu- dodatku do prezentu ślubnego. I powstał album " MY!" i pudełko .

Album 20x20 , papiery basic grey " lilykate"
















piątek, 19 września 2008

"Powakacyjnie"

I stało się ruszyło w " mojej" szkole koło scrapbookingowe. Na zajęcia przyszło ponad 30 dzieciaków. Zapisanych na dzień dzisiejszy jest 47 dzieciaków!!!!!!!!! Ciesze się ogromnie, że mogę rozpropagowac moje ukochane hobby wśród dzieciaków. Jak tylko "moje" dzieciaki poscrapują to zaraz pochwalimy się na blogu.

niedziela, 13 lipca 2008

Przetwory...

Lato w pełni. I chyba właśnie dlatego dopadła mnie straszna choroba... " Przetworzyca". Przerabiam ogromne ilości owoców na wszystko co się da- dżemy, soki, konfitury, marynaty.
I to niestety w ilościach niemal hurtowych, bo najzwyczajniej nie mogę się powstrzymać.
Jeden pożytek będzie z tej mojej "pasji". W zimie będę się delektować zapachem lata. A no i oszczędze trochę na żywności ... będę się żywiła dżemami!!!



środa, 2 lipca 2008

Wakacje...

Nareszcie nadeszły upragnione, wytęsknione wakacje. Pracowicie spędziłam ostatnie 3 tygodnie. Jak tylko znajdę wolną chwilkę wrzuce to i owo.
Czekam też na wspaniałe wakacyjne spotkania - mam nadzieję, że kolezżanki scraperki nie tylko mnie zainspirują, ale też nauczą jak tworzy piękne rzeczy.
A po wakacjach... mam plan ale jeszcze nic nie zdradze ;)