środa, 28 kwietnia 2010

Majowo- Komunia

Moje zmagania z materią. Już prawie maj, a co za tym idzie Komunie. I tak musiałam zmierzyć się z moim "wstrętem" do białych albumów " komunijnych". Starałam się jak mogłam,chciałam żeby czysto i choć trochę biało było. Nie wiem czy mi się to udało, ale powiem nieskromnie, że mnie się albumy podobają ( choć raz jestem zadowolona z tego co stworzyłam ;) ).
Papiery C& Kompany, na okładkach papiery Webster's Pages, kwiaty Latarni Morskiej ( w większości). Wszystko do nabycia w scrap.com album ma format 20x25 cm











poniedziałek, 22 marca 2010

Wiosennie

Za oknem coraz bardziej wiosennie. Słonko zagląda do domu i aż mi się chce biegać z radości. W tym radosnym klimacie dwa scrapy - ze starymi fotkami, które w końcu doczekały się oprawy. Papiery: Webster's pages, Basic grey, alfabet Basic grey, stemple prima.Cudne papiery zakupione w Scrap.com.pl. Tekturowe elementy ze Scrapińca.







poniedziałek, 8 marca 2010

Na drobiazg

Miałam ostatnio mały drobiazg - korale- do podarowania. I postanowiłam , że oscrapuję starą puszkę po perfumach i zrobię z niej pojemniczek na owe korale. Wydaje mi się, że dosyć kobiece opakowanie wyszło ;) W każdym razie obdarowane osobie spodobało się :)








niedziela, 7 marca 2010

Smacznego...

I na koniec fantastyczne bułeczki drożdżowe pieczone według przepisu mojej szwagierki ( Daga dzięki :)) . Smacznej niedzieli wszystkim życzę .


mój debiut ...

I zadebiutowałam. Postanowiłam wreszcie odważyć się na scrapa 30x30 cm. I muszę przyznać, że frajdy było co niemiara. A to efekt tych " zmagań" z materią. To debiut, ale już wiem, że nie ostatnie moje prace tego typu - połknęłam bakcyla :) Papiery Basic Grey, alfabet Basic Grey .





środa, 27 stycznia 2010

Na pierwszy roczek

Na prośbę koleżanki zrobiłam albumik dla chłopczyka. Ma to być prezent na pierwsze urodziny.
Baza ze SCRAPIŃCA, 20x20 cm, papiery- K&Company "Baby Boy Scrap Kit"





















wtorek, 26 stycznia 2010

Chatka z piernika

Przeglądając fotki zobaczyłam to... W tym roku pierwszy raz popełniłam wraz z dzieciakami domek z piernika. Radości było sporo, chociaż jak zaczęłam lukrować to mnie nerw chwycił okrutny. Zlewało się , ściekało i nie wyglądało tak ślicznie jak na fotkach w sieci :( Ale na szczęście mój syn stwierdził, że najważniejsze że sami go zrobiliśmy:) Potrafi mnie podnieść na duchu mój skarb :) Drugi domek powędrował na szkolną wigilię mojego syna. Smakowało bardzo- klasa spałaszowała domek do cna!!!